Rwiesz sobie włosy z głowy myśląc o kolejnej sesji golenia z użyciem maszynki? Czas najwyższy zapoznać się inne metody usuwania owłosienia.

Czyż nie jest zadziwiające, że miliony kobiet na całym świecie poświęcają ogromne zasoby czasu i pieniędzy – a przy tym sprawdzają co rusz swój próg bólu – aby pozbyć się owłosienia na twarzy i reszcie ciała? A któż to wie po co to wszystko? Kultura jest naprawdę dziwnym tworem. Podobnie zresztą jak ludzie. My też jesteśmy całkiem dziwni. Jest jednak coś, co jest niezaprzeczalnym faktem. Wybory większości kobiet, których skutkiem jest całkowite pozbywanie się owłosienia, jego przycinanie (ale też działań odwrotnych ), uzasadnione są głównie względami estetycznymi i uwarunkowanymi kulturalnie standardami piękna. Niegdyś jednak,  poza wspomnianymi standardami piękna – istotnym powodem, dla którego warto było usuwać owłosienie, były względy zdrowotne: utrzymanie higieny czy eliminacja miejsc, w których bytowały pasożyty. Natomiast my – ludzie współczesnego świata – mamy możliwość dokonywania wyborów na podstawie tego co dobrze wygląda i z czym po prostu się dobrze czujemy. Eksperci: Tsippora Shainhouse – certyfikowana dermatolog z Beverly Hills, oraz estetyk i założyciel Face to Face NYC – Enrique Ramirez, wskazują najlepsze i najgorsze metody usuwania owłosienia, opierając się na konkretnych potrzebach swoich klientów.

To jak – i czy w ogóle – robić coś z owłosieniem, to indywidualny wybór każdego z nas. Jeśli należysz do osób, które jednak chcą je ujarzmić – przedstawiamy całe zestawienie plusów i minusów różnych metod sprawowania pieczy nad włosami, kiedy te popadają w swoje kudłate myśli.

W tej metodzie jest szaleństwo

Włosy rosną w różnych ilościach w każdym zakamarku ludzkiego ciała, będąc przy tym “normalnymi, naturalnymi i uwarunkowanymi genetycznie” – jak mówi Shainhouse. Pewne grupy etniczne charakteryzują się gęstszą pokrywą włosową, ale także i kobiety różnią się pod tym względem między sobą – na przykład niektóre mają ciemniejsze i bardziej dostrzegalne włosy, a inne zaś – jaśniejsze i ledwie widoczne.

Podniesiony poziom testosteronu u kobiet może być odpowiedzialny za twardsze i grubsze włosy w niektórych okolicach ciała, natomiast zaburzenia hormonów tarczycy mogą powodować ich utratę. Shainhouse wskazuje, że nie istnieją żadne proste rozwiązania – jak chociażby zmiana diety – które powodowałyby mniej intensywny wzrost włosów. Tak więc nie pozostaje nic innego jak polubić swoje futro, lub po prostu zastosować efektywniejsze środki zaradcze.

Poniżej przedstawiamy kilka najistotniejszych metod na pozbycie się owłosienia, zagłębiając się w ich wady i zalety, ból im towarzyszący, koszt, wygodę stosowania, a także czas trwania widocznych rezultatów. Wskażemy także najlepsze sposoby na gładką i nieskazitelną skórę.

Golenie się

Klasyk, jak najbardziej. Golenie pozostaje podstawową metodą usuwania owłosienia, stosowaną przez większość kobiet. Jest to także sposób, z którym wiele z nas rozpoczęło swoją przygodę z pozbywaniem się włosów. Golenie zawdzięcza swoją popularność temu, że jest tanie, łatwo dostępne, proste i szybkie. Dobra wiadomość? Jak mówi Shainhouse, zabieg ten nie spowoduje, że rosnące włosy będą grubsze. Efekty golenia widoczne są do kilku godzin, a maksymalnie – kilku dni, a zależą od indywidualnych predyspozycji oraz miejsca, z którego włosy zostały zgolone. Jest to metoda, której widoczne rezultaty trwają najkrócej.

Jeśli jednak golenie jest Twoim pierwszym wyborem, musisz przygotować się na stałe jego powtarzanie – w zależności od tego, jak szybko mają w zwyczaju rosnąć Twoje włosy i jak bardzo zależy Ci na gładkości – może to być nawet codziennie. Inną wadą opisywanej metody jest wysokie prawdopodobieństwo podrażnień skóry, których – wg Shainhouse – można uniknąć stosując maszynkę elektryczną. Takie rozwiązanie znacznie obniża ryzyko irytacji skóry, ale nie gwarantuje takiej skuteczności jak maszynki mechaniczne.

Jak mówi Shainhouse, najlepszym rozwiązaniem jest wstępne wyszorowanie skóry ciepłą wodą, a dopiero w drugiej kolejności pokrycie jej pianką i samo golenie. To sprawi, że pory otworzą się, a włosy staną się bardziej miękkie – w rezultacie, cały proces stanie się przyjemniejszy. Warto też pomyśleć o eksfoliacji naskórka, która powinna obniżyć ryzyko zapalenia mieszków włosowych spowodowanego ich podrażnieniem lub infekcją. Shainhouse poleca także stosowanie maszynek z wieloma ostrzami, które są w stanie skrócić włoski w większym stopniu, i które obniżają prawdopodobieństwo irytacji skóry w postaci chociażby wrastających włosów. Gdy już jest po wszystkim,  nic już nie poradzisz na to, by włosy rosły wolniej. Warto jednak zastosować jakiegoś typu krem kojący i odpowiednio nawilżać miejsce golenia.

Depilacja pastą cukrową

Podobnie jak zrywanie bandaża (a może raczej – ze stu bandaży), woskowanie nie jest dla ludzi o słabych nerwach, ale jednocześnie jest niezwykle satysfakcjonujące (jeśli się już tego typu torturę zakończy). Woskowanie jest niesłychanie skuteczne i jest jedną z metod, które pozwalają na długotrwałe cieszenie się gładką skórą – efekty mogą utrzymywać się nawet dłużej niż miesiąc. Wadami w tym przypadku mogą być: wysoka bolesność, koszt (w zależności od salony, jeden zabieg może nas wynieść od 25 do ponad 300 zł), ale też czas i chęci niezbędne, by zarezerwować wizytę w profesjonalnym gabinecie.

Depilacja pastą cukrową działa całkiem podobnie jak zwykłe woskowanie (wyrywanie włosków na całych obszarach przy pomocy pasków nasączonych odpowiednią substancją), jednak zamiast wosku paski pokrywa się mieszaniną roztworu cukru, soku cytrynowego i gorącej wody.  Jak twierdzi Ramirez, depilacja pastą cukrową jest idealnym rozwiązaniem dla osób, które cenią sobie organiczny styl życia, ale jednocześnie metoda ta może powodować niewielki dyskomfort podczas nakładania pasty spowodowany koniecznością rozprowadzania jej w obu kierunkach.

Rezultaty utrzymują się przeważnie przez podobny czas jak w przypadku woskowania (od 4 do 6 tygodni), a jednocześnie koszt ich uzyskania jest zbliżony. Jak więc dokonać wyboru pomiędzy zwykłym woskowaniem a depilacją pastą cukrową? Ramirez podpowiada, że w przypadku, gdy włoski są cienkie i miękkie – warto spróbować pasty cukrowej, natomiast kiedy są grubsze – najlepszym rozwiązaniem okazuje się zwykłe woskowanie.

Aby przygotować się do któregoś z zabiegów, warto wstrzymać się przed nim z goleniem – usuwane włosy powinny mieć długość nieco ponad pół centymetra. Zadbaj o odpowiednie złuszczenie naskórka poprzez eksfoliację czy peeling, by zminimalizować ryzyko wrastających włosków. Jeśli natomiast bardzo obawiasz się bólu, skorzystaj z dobrodziejstw farmacji i zażyj tabletkę krótegoś z leków przeciwzapalnych – jak ibuprofen – na pół godziny przed wizytą.

Kremy do depilacji

Niezbyt zachęcającymi aspektami dostępnych bez recepty kremów do depilacji jest ich dziwna woń oraz fakt, że aby je w końcu z siebie spłukać – musisz przez jakiś czas niezręcznie (i nago!) stać w łazience. Z drugiej jednak strony – są tanie, szybkie i proste w zastosowaniu (poradzą sobie z nimi nawet nowicjuszki), ale też mogą być używane w Twoim własnym domu kiedy tylko masz wolną chwilę. Co więcej – kremy do depilacji charakteryzują się podobnymi rezultatami jak golenie, jednak ze względu na istotę swojego działania – polegającą na chemicznym zmiękczaniu włosów, a następnie ich rozpuszczaniu- nie powodują podrażnień kojarzonych z maszynkami mechanicznymi.

Jak mówi Shainhouse, efekty kremów do depilacji powinny trwać do kilku dni, w zależności od indywidualnych predyspozycji i wynikającego z nich tempa wzrostu włosów. W porównaniu do maszynek – których sposób działania powoduje, że odrastające włosy sprawiają wrażenie grubszych – kremy mogą dawać lepsze rezultaty, gdyż po ich użyciu rosnące włoski są delikatniejsze.

Jeśli przeprowadzisz krótki test skórny, w którym wyeliminujesz alergię na któryś składnik specyfiku lub innego typu reakcję, kremy do depilacji są bezpiecznym rozwiązaniem w walce z owłosieniem. Po tym, jak spłuczesz krem razem z włosami, zadbaj o prawidłowe nawilżenie ogolonego fragmentu skóry.

Depilatory

Niegdyś depilatory uważane były za rewolucyjną metodę usuwania owłosienia w warunkach domowych. Obecnie zaś, nowe modele stają się coraz mniejsze i piękniejsze, ale mimo to wciąż działają w ten sam sposób, co ich poprzednicy. Depilator jest niewielkim urządzeniem, które mieści się w dłoni, i które swoim wyglądem przypomina nieco maszynkę do golenia. W rzeczywistości jednak jest to układ malutkich pęset, które automatycznie wyrywają wiele włosów naraz, kiedy przemieszczamy depilator po powierzchni skóry. Myślisz sobie pewnie teraz: ”To chyba boli?”. Odpowiedź na to pytanie jest jednoznaczna: oczywiście. Dlaczego więc niektórzy (wliczając w to największą fankę depilatorów – Kelsey Miller), wciąż decydują się korzystać z tej metody?

Rezultaty utrzymują się niemal tak długo jak efekty woskowania, a sama depilacja może sprawić, że z czasem włosy staną się delikatniejsze. Posiadając depilator, owłosienie możesz usunąć kiedy tylko zechcesz, bez zbędnego umawiania się na wizyty w drogich salonach. Co więcej – urządzenie wystarczy kupić raz (minimalny koszt to okolice 100 zł), dzięki czemu zrezygnować można z drogich wizyt u specjalistów, co w ogólnym rozrachunku przekłada się na oszczędności.

Depilacja nitką

Ta prawie że magiczna metoda usuwania owłosienia powinna być stosowana wyłącznie przez wykwalifikowanego specjalistę z tego względu, że wymaga specjalnych umiejętności  posługiwania się dwoma kawałkami nitki. Procedura polega na tym, że włoski łapane są pomiędzy obie nici, a następnie wyrywa się je.  Jak oni to w ogóle robią? Podobnie jak ma to miejsce w przypadku zwykłego wyrywania, za jednym razem można chwycić wyłącznie kilka włosków. Dlatego też depilacja nicią przeznaczona jest do depilacji niewielkich obszarów ciała, jak brwi czy linia ust. W tej metodzie nie stosuje się żadnych specyfików na skórę, a co za tym idzie – ryzyko pojawienia się kontaktowego zapalenia skóry jest niskie. Problem jednak może stanowić samo wyrywanie włosków, które prowadzić może do podrażnienia mieszków włosowych mogących ulec stanowi zapalnemu. Decydując się na depilację nicią, przygotuj się na ból porównywalny do zwykłego wyrywania, koszt podobny do kosztu woskowania. W tym przypadku niezbędne będzie także poświęcenie sporej ilości czasu na wizytę u profesjonalisty. Ta metoda pozwala na kształtowanie chociażby brwi, a ponadto jej efekty mogą trwać nawet kilka tygodni.

A może pójść na całość i zdecydować się na trwałe rozwiązanie?

Decyzja jest całkiem podobna do tej o zrobieniu tatuażu: na trwałe rozwiązanie powinnaś się zdecydować, jeśli jesteś pewna, że nie będziesz go żałować. Nawet Kim Kardashian przyznała, że żałuje pozbycia się drobnych włosków na szyi i tych w okolicy linii włosów. Jeśli jednak jesteś zupełnie pewna, że nie przyjdzie Ci na myśl zostać działaczką ruchu na rzecz owłosienia – który może stać się jeszcze popularniejszy w nadchodzącej przyszłości – do wyboru masz kilka opcji, które pozwolą Ci pożegnać się z włosami raz na zawsze. Na stan dzisiejszy, są to dość drogie zabiegi, ale porównując z wieloletnimi kosztami woskowania czy kupowania produktów przeznaczonych do golenia – mogą one w rzeczywistości stanowić oszczędność, nawet jeśli zdecydujesz się na droższy wariant.

Elektroliza

Elektroliza jest jedyną zupełnie trwałą metodą usuwania owłosienia. Jak mówi Shainhouse – ta staromodna metoda wykorzystuje prąd elektryczny, aby porażać korzonki włosów w mieszkach włosowych. Celem elektrolizy jest zniszczenie zarówno korzonków, jak i mieszków – w rezultacie żadne nowe włosy nie będą w stanie wyrosnąć.

Jest to także jedna z najdroższych metod usuwania owłosienia, której koszt wynosi kilkanaście złotych za minutę leczenia, i która zazwyczaj wymaga wielokrotnego powtarzania sesji. Jednak nawet w takim przypadku, zaburzenia hormonalne mogą spowodować, że nowe włoski wyrosną, a zabiegi trzeba będzie powtórzyć. W większości przypadków po zakończeniu serii zabiegów, można cieszyć się gładką skórą aż do końca świata i o jeden dzień dłużej.

Zgadłaś pewnie, że elektroliza jako sposób na pozbycie się owłosienia jest dość bolesną procedurą. Ból każdej sesji może jednak zostać zniwelowany przez nałożenie kremu przed rozpoczęciem zabiegu. Inne ryzyko obejmuje małe, znikające po jakimś czasie strupki, a czasami nawet blizny, które pojawiają się w wyniku zabliźniania się mieszków włosowych i skóry bądź są rezultatem zmian barwnikowych pojawiających się w wyniku zapalenia. Shainhouse wyjaśnia, że elektroliza jest procedurą, która powinna być przeprowadzana w placówkach medycznych, a przestrzeganie zaleceń specjalisty dotyczących dbania o miejsce usuwania włosów pomoże uniknąć infekcji bakteryjnych.

Laser

 Chociaż nie jest to tak naprawdę trwała metoda usuwania owłosienia, to laser jest skutecznym sposobem na spowodowanie trwałego upośledzenia możliwości wzrostowych włosów o co najmniej 50-70%. Spośród wszystkich omawianych, ta metoda jest najdroższa i koniecznie musi być przeprowadzana przez lekarza medycyny. Istotną częścią rekonwalescencji jest także unikanie promieni słonecznych przez kilka dni od zabiegu – pozwoli to uchronić się przed hiperpigmentacją, czyli przebarwieniami skóry. Po 5-10 zabiegach, rezultaty powinny być już imponujące i zazwyczaj są wystarczająco satysfakcjonujące. Jak podaje Amerykańskie Towarzystwo Chirurgii Dermatologicznej, metoda laserowego usuwania owłosienia staje się coraz bardziej popularna.

Jedynym problemem związanym z tą metodą jest fakt, że nie nadaje się ona do stosowania w przypadku wszystkich odcieni włosów i skóry.

Laser wykorzystuje skupioną wiązkę światła, która wykazuje powinowactwo do barwników koloru brązowego i czarnego. Działa on więc najlepiej w przypadku osób, które posiadają jasną skórę i ciemne włosy. Laser nie poradzi sobie z jasnymi, białymi, szarymi oraz rudymi włosami, ponieważ nie mają one w sobie wystarczających ilości barwnika. Co więcej – stosowanie tej metody na skórze o ciemniejszym odcieniu, czy nawet po prostu opalonej, stwarza ryzyko poparzenia lub wybicia z niej barwnika. Wielka szkoda. Mimo, że istnieją lasery zaprojektowane specjalnie dla określonych odcieni skóry, to to czy jest to metoda bezpieczna w Twoim przypadku – powinno zostać przedyskutowane ze specjalistą.

A może nie robić nic?

Nie masz ochoty na to całe zamieszanie, wydawanie pieniędzy, ból lub po prostu nie odpowiada Ci estetyka ogolonej, niemalże dziecięcej skóry? Coraz więcej kobiet decyduje się na naturalne podejście do sprawy i rezygnuje z robienia czegokolwiek ze swoim owłosieniem. Może też znajdziesz swoje szczęście w takim stanie rzeczy?

Jakiegokolwiek wyboru byś nie podjęła – pamiętaj, że najważniejsze jest, abyś dobrze czuła się sama ze sobą i żyła w zgodzie ze swoimi wartościami.

Zapisz się na newsletter

Zapisz się na newsletter

Dołącz do newslettera i otrzymuj informacje o nowych postach na blogu, promocjach i nowościach. 

Dziękujemy za zapis na newsletter